Pobiegłam do swojego pokoju i schowałam kupione prezenty pod łóżko. Zeszłam do kuchni po kawałek ciasta czekoladowego. Uwielbiamy go z Michałem. Zawsze gdy mama przyjeżdża to go dla nas piecze. Dzisiaj go nie było, a w domu nastała cisza. Strasznie się wystraszyłam. Zza rogu wyszła mama, miała w jednej ręce moje spodnie, a w drugiej kartkę.
- Co to ma być? - spojrzała mi prosto w oczy, kładąc kartkę na blacie tym samym karząc mi do niej podejść.
W milczeniu podeszłam do blatu i podniosłam kartkę. Na niej było napisane:
Stary budynek koło kościoła zajrzyj tam proszę kochanie. Dopytuj się o Pana Felixa lub Remigiusza. Proszę Cię
Stałam jak wryta. Nie wiedziałam co zrobić. Remigiusz i Felix to bracia z mojego dziennika ale skąd taka kartka w wazonie. Z tego stanu wyrwał mnie głos mamy.
- Ja wciąż czekam? Co ty robisz? - słyszałam pogardę i smutek w jej głosie
- To wujkowie Wiktorii. Mają nam załatwić taniej jakieś auta ale ona nie może przyjść, bo jest chora i dała mi kartkę żebym poszła za nią - nie mogłam powiedzieć jej prawdy. Jeszcze sama nie wiem co z tego wyjdzie. Nigdy nie kłamałam. Trochę się boję.
- To wszystko wyjaśnia - powiedziała biorąc spodnie do prania
- Dzisiaj nie będzie placka? - chciałam jak najszybciej odbiec od tematu
- Właśnie się zabierałam do pracy - podeszłą i pogłaskała mnie
Teraz muszę czekać na Michał i mu wszystko powiedzieć żeby nic nie pokręcił. Ubrałam kurtkę i zabrałam Frugo na dwór. Kręciłam się z nią obok naszej furtki i wypatrywałam z niecierpliwością chłopaka. W tej chwili wolałabym być w domu ale nie mogę ryzykować. Gdy nadszedł Michał byłam strasznie zmarznięta. Cała się trzęsłam i ledwo co stałam na nogach.
- Co ty robisz? - powiedział rozbawiony chłopak
- Czekam na Ciebie. Musisz mi pomóc ale nikomu ani słowa rozumiemy się. Pamiętasz nasz pakt - gdy byliśmy mali Michał ustanowił PAKT BLIŹNIĄT - on miał za zadanie chronić nas. Mieliśmy być zawsze razem, pomagać sobie w każdej sytuacji i nie zdradzać sekretów. Zawsze tego się ściśle trzymaliśmy.
- Wchodzisz na nasz pakt, to musi być coś poważnego - opierał się ogrodzenie i zaśmiał się
- To poważne. Zrobisz to o co Cię proszę? - zrobiłam minę szczeniaczka i podeszłam do niego
- Dobra, jeśli ty w końcu wejdziesz do domu, pies się przez ciebie rozchoruję - wyprostował się
- Ok. Jeśli ktoś będzie się Ciebie pytał gdzie byłeś to na pewno nie byłeś u Torii. Jakby co ona jest chora, a ja załatwiam nam auta u jej wujków. Rozumiesz? - Spojrzałam mu prosto w oczy, a on tylko twierdząco pokiwał głową i razem weszliśmy do domu, a ja w tym czasie głośno kichnęłam.
- Mówiłem! Słuchaj się zawsze starszego brata - powiedział zdejmując swoją kurtkę
- Starszego! - powiedziałam z sarkazmem uderzają go w ramię na co z jego ust wydostał się udawany dźwięk rozpaczy.
Poszłam do swojego pokoju i usiadłam przy swoim biurku. Muszę jutro wybrać się tam. Stary budynek obok kościoła dziwne tam się znajduję sklep ze starymi przedmiotami z minionych epok. O co w tym chodzi, a przede wszystkim skąd tak kartka w wazonie, który stał w moim domu od zawsze. Chciałam się podzielić tą informacją z Torii ale gdy do niej zadzwoniłam, to tylko nawijała o Michale. Kocha się w nim od podstawówki, a on jej nie zauważa. Dziwne, że jesteśmy razem spokrewnieni. Nie chciałam jej przerywać była taka szczęśliwa. Nie mogę jej tego zabrać, dlatego też powtarzałam wciąż: to wspaniale, naprawdę, tak, świetnie, super, dobrze. Jutro mój plan wcielam w życie. Szkoła zaczeka, a w dodatku nie uczymy się bo już za trzy dni wolne i święta, a Michała znowu postraszę PAKTEM BLIŻNIĄT i nic nie wykapuję. Fajny jest z niego brat. Ten dzień był pełen wrażeń. Najpierw zakupy, kartka i jeszcze Michał. Chcę mi się strasznie spać i wciąż jest mi zimno. MASAKRA. Gdy już zasypiałam do pokoju weszła mama z ciastem.
- Przyniosłam Ci coś to zjedzenia - postawiła na moim stoliku nocnym przysmak
- Dziękuję - spróbowałam ciasta
- Dobranoc. Słodkich snów skarbie - powiedziała zamykając drzwi
- Dobranoc mamo - odwróciłam się na drugi bok.
Nim się obejrzałam już spałam. Uwielbiam spać. Nawet na ścianie przy łóżku mam napis ,,SLEEP'' w chmurce. Przy takim napisie o wiele lepiej się śpi.
=/\./\= =/\./\= =/\./\=
Podoba wam się rozdział? Komentujecie. Nie ma się czego bać, a mi strasznie zależy na waszej opinii. Tradycyjnie jeśli macie jakieś pytania to wiecie gdzie wbijać(podpowiem wam na aska) http://ask.fm/OLEEEOMBREEE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz